So many ideas so little time
zobacz więcej

Kim jesteśmy

Choć nie jesteśmy spokrewnieni, wszyscy w Adbirds mamy podobne DNA.

Lecimy często pod prąd, w kierunkach nieznanych innym, nie przyjmujemy do wiadomości, że czegoś „nie da się zrobić”. Po prostu to robimy. Potwierdzamy teorię Einsteina, że logika zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B, a wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie.

nasze logo

 

 

W naszym logo jest ptak, nazywa się MUMU i powstał w magicznych okolicznościach. Jest naszym manifestem, maskotką i sztandarem. Jego odcienie amarantu, to nasze barwy klubowe. Jest z nami zawsze i wszędzie.

Do. Or do not.
There is no try.

Yoda – Jedi master

Powołując do życia Adbirds, nie mieliśmy kapitału, biznesplanu i nikogo do pomocy. Mieliśmy wizję, marzenia i pewność, że się uda. Nie zawiedliśmy się. Jest dobrze. Działamy.

hard core

Zdjęcie Piotr CiupińskiZdjęcie Piotr Ciupiński
Piotr Ciupiński creative director

Człowiek orkiestra i wulkan pozytywnej energii z kreatywnym ADHD. Miliard pomysłów na sekundę. Bez Piotra żaden projekt nie wyjdzie z agencji, zanim nie dostanie jego błogosławieństwa. Odpowiada też za wizję, kreację i wizerunek Adbirds, dbając również o dobre relacje międzyludzkie we wszechświecie. W wolnym czasie - którego nie ma - biega maratony.

Zdjęcie Tomasz KuźniakZdjęcie Tomasz Kuźniak
Tomasz Kuźniak managing director

Tomasz odpowiada za to, aby Klienci walili do agencji drzwiami i oknami, a wokół firmy dużo się działo. Zarządza finansami, dlatego za każdym razem kiedy ktoś w agencji mówi o pieniądzach to jest to Tomek. Liczy, dodaje, mnoży, a przede wszystkim dzieli. Mało mówi i dużo robi - Klienci to cenią, bo jest ich coraz więcej. Tomek oprócz tego, że zbawia świat na potrzeby naszych Klientów, jest wielkim fanem bluesa i rocka lat '70. Stara, dobra szkoła.

Zdjęcie Kasia MrowiecZdjęcie Kasia Mrowiec
Kasia Mrowiec client service director

Klient zadowolony to klient spokojny.
O to dba w Adbirdsach Kasia.
Od lat opiekuje się między innymi takimi markami jak Coca- Cola, Kropla Beskidu, Dove, Toni&Guy czy Polska Przedsiębiorcza. I tak z powodzeniem już od 7 lat. Niejednokrotnie angażuje się w projekt od kontaktu z Klientem, poprzez brief kończąc na pomysłach kreatywnych.
Żadna burza jej niestraszna.

Zdjęcie Grzegorz BilewskiZdjęcie Grzegorz Bilewski
Grzegorz Bilewski managing partner IT

Jego drugie imię to perfekcja. Lubi trudne wyzwania i nigdy się nie poddaje. Kocha Maki, a one odwzajemniają jego miłość. Ten związek owocuje na rynku reklamy profesjonalnie przygotowanym do życia potomstwem. Kilkoma kliknięciami myszy ogarnia to, co dla innych jest czarna magią. Pasjonat języka kreatońskiego.

nasz zespół

 

Mamy najlepiej zgrany team na świecie, tworzą go ludzie, którzy mają niewyczerpalne pokłady dobrej energii, która udziela się na każdy projekt. Pasja i zaangażowanie dają zawsze najlepsze rezultaty, niezależnie, czy są to copywriterzy, art directorzy, media planerzy, księgowi, graficy. Każdy z nich daje coś od siebie, tworząc nową jakość.

after hours

Zdjęcie dla wydarzenia Ty Ruro
Ty Ruro

Produktem ubocznym burzy mózgów jest nowa koszulka w kolekcji. Tym razem bezduszny, chłodny język przenosimy na słowiański grunt. Tyle da się wyrazić bez słów.

Zdjęcie dla wydarzenia Bowling, bowling, bowling...
Bowling, bowling, bowling...

Przychodzi taki czas, że zmieniamy się z kreacji w destrukcję. Darek z Kasią wygrali turniej, rozwalili najwięcej. Gratulacje!

Zdjęcie dla wydarzenia Adbirds @ Creative Days
Adbirds @ Creative Days

Nasz Dyrektor Kreatywny został zaproszony do udziału w panelu eksperckim na Adobe Creative Days. Rozpiera nas duma!

Zdjęcie dla wydarzenia TVN24 znowu u nas
TVN24 znowu u nas

Media przychodzą często do nas po różnego typu konsultacje. Tu oceniamy kwestię logotypu nowego stowarzyszenia Ryszarda Kalisza.

Zdjęcie dla wydarzenia Zielona kiełbasa z potwornym impaktem
Zielona kiełbasa z potwornym impaktem

Co się stało? Nikt nic nie wie. Wszystko się mogło wydarzyć, ale nie wydarzyło się nic. Nie ma odpowiedzialnych - wszystko dzieje się źle.

Zdjęcie dla wydarzenia La Playa
La Playa

Letni chillout agencyjny. Czasem trzeba zmienić miejsce i pamiętać, żeby nie zmieniać zwycięskiego składu.